Zaloguj się | Rejestracja
Twoja przeglądarka nie obsługuje zawartości Flash.

Forum

Moderatorzy: admin, kacper, tomek24, marylka
Autor Odpowiedzi
basia
27 sie 2010 : 10:38

Zarejestrowany #298
Dołączył: 21 cze 2010 : 07:37
postów: 34
... i tu się pewnie narażę... zakładam klub MIŁOŚNIKÓW KOTÓW. To dziwne zwierzęta, nieporównywalne do psów i może dlatego większość ludzi, która lubi psy, nie lubi kotów. Ale też trudno lubić zwierzęta, których się nie zna. Może wiec podyskutujemy o kotach... czekam
Powrót do góry
monia
29 sie 2010 : 10:09

Zarejestrowany #351
Dołączył: 24 sie 2010 : 22:15
postów: 8
To prawda, koty to dziwne zwierzęta. Lubią chadzać własnymi, sobie tylko znanymi ścieżkami. Mają też "charakterek". Moja Klara lubi np. tylko jedzonko z Rossmanna (Winston) i żadnego innego nie tknie. Jeżeli nie chce nocować w domu, nie zadziałają żadne prośby ani błagania. Ale z psami (sztuk cztery) żyje w wielkiej zgodzie, a pieszczoty uwielbia pasjami.

mg
Powrót do góry
basia
30 sie 2010 : 18:46

Zarejestrowany #298
Dołączył: 21 cze 2010 : 07:37
postów: 34
Muszę przyznać, że koty mnie fascynują, chociaż teraz nie mam żadnego. Ale rok temu miałam kotkę, która wybrała mnie, a nie ja ją i była przez 10 lat niezwykłym zwierzątkiem, które mnie uwielbiało i okazywało to na każdym kroku. Teraz, gdy jej zabrakło, nie mam odwagi na drugiego kota.
Powrót do góry
monia
31 sie 2010 : 15:04

Zarejestrowany #351
Dołączył: 24 sie 2010 : 22:15
postów: 8
Tak znam to z własnego doświadczenia (wprawdzie dotyczy to mojej ukochanej suni), ale zawsze warto mieć w domu jakieś stworzonko. Ja osobiście mam kotkę, cztery psy i papugę (druga niestety odeszła w tym roku po 15 latach). Basiu niestety nasi "bracia mniejsi" nigdy nie żyją tak długo jak byśmy tego chcieli. Każdy zwierzak jest jedyny w swoim rodzaju i inny go nie zastąpi. Jednak warto spróbować, bo może ten następny też zawładnie Twoim sercem a i ból po stracie będzie mniejszy.

mg
Powrót do góry
monika
10 wrz 2010 : 20:14

Zarejestrowany #306
Dołączył: 22 cze 2010 : 06:25
postów: 18
Osobiście nie mogłabym mieć kota...Nie dlatego, że ich nie lubię, ale dlatego że nie lubię jak mi zwierze chodzi po stole :/ (co nieraz widziałam u znajomych...)

poukładana jak zawsze
Powrót do góry
basia
14 wrz 2010 : 18:37

Zarejestrowany #298
Dołączył: 21 cze 2010 : 07:37
postów: 34
chodzenie po stole, to pryszcz! Ja widziałam wykutą dziurę, a właściwie dwie w ścianie, by koty miały swoje drzwi, wołowinę na posiłki, kuwetę w toalecie dla gości, podrapane skórzane kanapy....O zboczonych właścicielach kotów nie rozmawiamy!
Powrót do góry
magda
15 wrz 2010 : 16:56

Zarejestrowany #305
Dołączył: 22 cze 2010 : 06:17
postów: 64
Ale nie wiem czy to pryszcz Kot siada na stole swoją częścią ciała, którą się załatwia... nie chciałabym jeść z takiego stołu :/

A o zboczonych właścicielach to można by napisać wiele

No dobra, ale da się kota oduczyć wchodzenia na stół?
Powrót do góry
magda
15 wrz 2010 : 16:57

Zarejestrowany #305
Dołączył: 22 cze 2010 : 06:17
postów: 64
Ale nie wiem czy to pryszcz Kot siada na stole swoją częścią ciała, którą się załatwia... nie chciałabym jeść z takiego stołu :/

A o zboczonych właścicielach to można by napisać wiele

No dobra, ale da się kota oduczyć wchodzenia na stół?
Powrót do góry
bocian
07 lis 2010 : 19:04
Zarejestrowany #347
Dołączył: 24 sie 2010 : 10:22
postów: 6
nikt nie ma wychowanego kota?
Powrót do góry
Iglo202
07 lis 2010 : 19:45

Zarejestrowany #341
Dołączył: 09 sie 2010 : 17:47
postów: 3
mój kot a następnie kotka o dziwo nie wchodziły na stól a jeśli nawet to nie siadały na nim,pewnie dla tego że od małego jak tylko tam wskakiwał był odrazu zabierany z niego wiec nei zdążył się przyzwyczaić do takich luksusów,poza tym miał zawsze swoje ścieżki i przeważnie latał za oknem lub zimą spał grzecznie gdzieś w mieszkanku dorosłego kota już nie da rady nawrócić
Powrót do góry
jachoo
16 lis 2010 : 14:00
Zarejestrowany #394
Dołączył: 16 lis 2010 : 13:15
postów: 14
Ja mam kota i psa, także nie mogę się zgodzić, że właściciele psów nie lubią kotów i na odwrót.
Kota najlepiej się wychowuję spryskiwaczem do wody, gdy wchodzi na niedozwolone miejsca pryskać woda tak żeby nie wiedział, że to my zrobiliśmy i ponawiać za każdym razem. Koty to uparciuchy jakich mało!
Powrót do góry
 

Przejdź do:     Powrót do góry

Kanały informacyjne: RSS 0.92 Kanały informacyjne: RSS 2.0 Kanały informacyjne: RDF
Powered by e107 Forum System